Blog > Komentarze do wpisu
BO TRZEBA MIEĆ ODWAGĘ...
sobota, ja, młody, autobus miejski. w końcu przyjechał. nawet o czasie, no ba przecież sobota. chociaż dla korków żaden dzień tygodnia nie stanowi przeszkody. wsiadamy. jest jedno miejsce, sadzam młodego, bo inaczej będzie ryczał jak głodny lew w zoo. standardowe karcące spojrzenia "rozpieszczony bachor, jak to dziś ludzie dzieci wychowują, żadnej dyscypliny..."
a ja patrzę im prosto w oczy, bo mój syn nie jest rozwydrzony. ma autyzm.
bo trzeba mieć odwagę, aby być tym kim się jest...
autyzm? co to? jakiś pasożyt? a jakże pasożyt bezwzględny. trzymający przy życiu ale nie pozwalający na pełne korzystanie z życia.
na szybie autobusu mały ale krzyczący napis "uwaga! wyjście bezpieczeństwa, w razie potrzeby..." niech to diabli a człowiek? czy ma takie wyjście? nie ma. w każdym razie ja nie mam.
bo trzeba mieć odwagę...
i tak sobie jedziemy. cierpliwie przedzieramy się przez korek. młody zadowolony na całego, a kiedy on szczęśliwy to u mnie się podwaja satysfakcja. na kolejnym przystanku wsiadł murzyn, więc uwaga pasażerów błyskawicznie przeniosła się na niego. do celu... przez życie... bez wyjścia bezpieczeństwa...
bo trzeba...
wtorek, 13 maja 2008, ruda.ja
pozdrówka i dzięki za odwiedziny u mnie :*