| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi











Kategorie: Wszystkie | moje
RSS
poniedziałek, 02 sierpnia 2010

http://autyzm-przez-male-a.blogspot.com

17:06, ruda.ja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 maja 2008

 

Czy zapytaliście się kiedyś siebie, w jaki sposób Pan Bóg wybiera matki upośledzonych dzieci?
-Tej damy dziecko upośledzone.

A na to ciekawski anioł:

-Dlaczego właśnie tej, Panie? Jest taka szczęśliwa.

- Właśnie tylko dlatego-mówi uśmiechnięty Bóg.-Czy mógłbym powierzyć upośledzone dziecko kobiecie, która nie wie czym jest radość? Było by to okrutne.

-Ale czy będzie miała cierpliwość? -pytał anioł.

-Nie chcę , aby miała nazbyt dużo cierpliwości, bo utonęła by w morzu łez, roztkliwiając się nad sobą i nad swoim bólem. A tak, jak jej tylko przejdzie szok i bunt, będzie potrafiła sobie ze wszystkim poradzić.

-Panie wydaje mi się , że ta kobieta nie wierzy nawet w Ciebie.

Bóg uśmiechnął się:

-To nieważne. Mogę temu przeciwdziałać. Ta kobieta jest doskonała. Posiada w sobie właściwą ilość egoizmu-

Anioł nie mógł uwierzyć swoim uszom.

-Egoizmu? Czyżby egoizm był cnotą?

Bóg przytaknął.

-Jeśli nie będzie potrafiła od czasu do czasu rozłączyć się ze swoim synem, nie da sobie nigdy rady. Tak, taka właśnie ma być kobieta, którą , obdaruję dzieckiem dalekim od doskonałości. Kobieta , która teraz nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że kiedyś będą jej tego zazdrościć.

Nigdy nie będzie pewna żadnego słowa. Nigdy nie będzie ufała żadnemu swemu krokowi. Ale , kiedy jej dziecko powie po raz pierwszy: "mamo";, uświadomi sobie cud , którego doświadczyła. Widząc drzewo lub zachód słońca lub niewidome dziecko , będzie potrafiła bardziej niż ktokolwiek inny dostrzec moją moc.

Pozwolę jej, aby widziała rzeczy tak , jak ja sam widzę ( ciemnotę, okrucieństwo, uprzedzenia), i pomogę jej, aby potrafiła wzbić się ponad nie. Nigdy nie będzie samotna. Będę przy niej w każdej minucie jej życia, bo to ona w tak troskliwy sposób wykonuje swoją pracę, jakby była wciąż przy mnie.

- A święty patron?- zapytał anioł, trzymając zawieszone w powietrzu gotowe do pisania pióro.

Bóg uśmiechnął się.

- Wystarczy jej lustro.

 

autor nieznany

 

12:21, ruda.ja , moje
Link Komentarze (3) »
czwartek, 15 maja 2008

 

Bajm na dobre i złe chwile...

Wczorajszy dzień nie wróci już
Jak żadna podła chwila, której nie chce Bóg
I cieszą się wszyscy święci

Wciąga mnie ludzi tłum
I jestem blisko nich i tulę się do ich głów
Choć czuję że jestem inna

Bez Ciebie nie jestem już uniesieniem
Bez Ciebie porywa mnie sen
Dokąd, nie wiem

Kawy łyk i wstaje świt
Tak boję się tych jasnych ramion myśli złych
I nie wiem jak mam zapomnieć

Nie pozwól mi być byle kim
Rozpalać i gasić, unosić
Bym w końcu opadła bez sił
Bo jestem wciąż taka naiwna

Bez Ciebie nie jestem już uniesieniem
Bez Ciebie porywa mnie sen
I uciekam w niebieskie przestrzenie
Już bez Ciebie


10:58, ruda.ja , moje
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 maja 2008

 

sobota, ja, młody, autobus miejski. w końcu przyjechał. nawet o czasie, no ba przecież sobota. chociaż dla korków żaden dzień tygodnia nie stanowi przeszkody. wsiadamy. jest jedno miejsce, sadzam młodego, bo inaczej będzie ryczał jak głodny lew w zoo. standardowe karcące spojrzenia "rozpieszczony bachor, jak to dziś ludzie dzieci wychowują, żadnej dyscypliny..."
a ja patrzę im prosto w oczy, bo mój syn nie jest rozwydrzony. ma autyzm.
bo trzeba mieć odwagę, aby być tym kim się jest...

autyzm? co to? jakiś pasożyt? a jakże pasożyt bezwzględny. trzymający przy życiu ale nie pozwalający na pełne korzystanie z życia.
na szybie autobusu mały ale krzyczący napis "uwaga! wyjście bezpieczeństwa, w razie potrzeby..." niech to diabli a człowiek? czy ma takie wyjście? nie ma. w każdym razie ja nie mam.
bo trzeba mieć odwagę...

i tak sobie jedziemy. cierpliwie przedzieramy się przez korek. młody zadowolony na całego, a kiedy on szczęśliwy to u mnie się podwaja satysfakcja. na kolejnym przystanku wsiadł murzyn, więc uwaga pasażerów błyskawicznie przeniosła się na niego. do celu... przez życie... bez wyjścia bezpieczeństwa...
bo trzeba...

08:10, ruda.ja , moje
Link Komentarze (1) »